ubezpieczenia

Temat: SilverStone Decathlon 1200W vs SilverStone Strider 1200W vs Be-quiet Dark Power BQT P7-PRO-1200W
Dlatego podałem powyższe modele bo znalazlem informacje że 680watt dla 1 GTX295 zeby zasilacz na lajcie dawał sobie rade a nie 100% swojej wydajności non-stop podczas gier, natomiast do 2xGTX295 zalecana moc to 1100watt. Nie wiem jak oceniacie Silverstone Decathlon, ale znalazlem troche na necie i ludzie bardzo chwala i wyniki bardzo dobrze wygladały( na stronie n. Jedynie za cene minusa dostał ale tutaj cena nie gra roli do 1200zl. Ma być moc z zapasem bo wiadomo jeszcze, że ciszej pracuje taka elektrownia :) Enermax Revolution85 1050watt też wydaje się spoko, ale kilka lini 12V. Póki co szukam, jutro decyzja.
Dzieki za obecne wypowiedzi, tylko konkretnie nikt nie napisał czemu nie Silverstone Decathlon lub inne podane.
Ten post był edytowany przez luki-tdi dnia: 18 Luty 2009 - 22:22
Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=451855



Temat: [Poradnik] pierwszy luk
hm.. musze podjac ostateczna decyzje , wierze ze diana sie sprawdzi lecz czy ten z decathlonu nie bedzie lepszy dla poczatkujacego ? chodzi mi oto czy bez specjanego instruktarzu poradze sobie z klasyczna diana czy lepszy bedzie luk rekreacyjny z podstawka na strzala i wygodniejsza raczka(czy te elementy maja duze znaczenie w trudnosci strzelania?) ;(
Źródło: forum.arcus-lucznictwo.pl/viewtopic.php?t=1746


Temat: [Problem] Przecierająca się cięciwa
Otóż jestem świeżo upieczonym łucznikiem - pierwszy łuk dostałem wczoraj - łuk APACZ z allegro i zauważyłem, że cięciwa w miejscu umieszczania. Nie chcę go zniszczyć trzeciego dnie użytkowania i boję się czy się one nie przerwie.

Możliwe, że to wina strzał - używam tych zwykłych z decathlon'u za 5 zł

Doradźcie =(
Źródło: forum.arcus-lucznictwo.pl/viewtopic.php?t=848


Temat: Wybór łuku
Witam, jestem nowy i mam pytanie, czy taki łuk:
http://www.decathlon.com....rtech-20312329/
jest dobry na początek? Czy raczej co innego polecacie?

Pozdrawiam
Źródło: forum.arcus-lucznictwo.pl/viewtopic.php?t=1119


Temat: łuki bloczkowe
Witam.
Koledzy proszę o opinie dotyczące łuku bloczkowego jaki można kupić w decathlonie.
Cena 1219 pln w skład zestawu wchodzi łuk celownik podstawka jakies tłumiki drgań na cięciwie.
Nie bardzo się znam więc potrzebuje pomocy, chcę go kupić zonie nie wiem czy jest warty ceny i czy kobieta praktycznie bez doświadczenia da rade postrzelać.
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=29636


Temat: łuki bloczkowe
Witam.
Dzięki za reakcje na moje pytanie,niestety nie mogę go podać bo nie ma.
Na stronce decathlona jest praktycznie zerowy opis i niedostępna fotka.
Miałem ten łuk w rękach, na moje oko technicznie wykonany ok. co do zalet pod względem strzelania to nie wiem bo się nie znam.
Liczyłem że może ktoś z doświadzczonych kolegów powie mi co ten sprzęt jest wart.
Pozdrawiam.
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=29636


Temat: Łuk

Hmm, dzięki, wiem o tym klubie,... Chyba w końcu tak zrobie. Oczywiście trzeba tam zapisać się i coś płacić. Ale nawet nie o to chodzi, po prostu myślałem, że może są jakieś osoby w W-wie do których możnaby "podłączyć" się, i razem gdzieś, czasmi uderzć w teren coby trochę postrzelać,...


Pamiętam, że jeszcze dwa lata temu niechętnie patrzyli w klubie na ludzi z bloczkami. Może to się teraz zmieniło, ale wówczas pan Pazdyka stał na stanowisku, że strzały z bloczka niszczą strzałochwyty.

I rzeczywiście niszczą. O ile strzała wypuszczona z łuku sportowego Decathlon wbija się na 5-10 cm, o tyle z bloczka często gęsto przechodzą na wylot.

Widziałem, że często jest kilka osób na Siekierkach z łukami. Może tam? Miejsce w sumie niezłe...
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=33837


Temat: Łuk sportowy-tzw metalowy
powiem szczerze że żaden ze mnie prefesjonalista, w życiu z prawdziwego łuku nie strzelałem ale mi sie to podoba, w Decathlonie widziałem łuk bloczkowy za 400zł dla lewusa (bo taki jestem :D ) strzały po 10 zł , kupiłbym cos takiego ale żeby mnie zapaliło a nie zniecheciło a wiem ze kiepski sprzet potrafi uprzykrzyc ,
pozdr
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=36931


Temat: Dobór strzał

Jeśli chcesz wiedzieć, jakiej długości strzały będą dla Ciebie najlepsze, zrób następujący pomiar: wyprostuj lewą rękę tak, jakbyś trzymał łuk. Prawą dłoń dostaw do kości jarzmowej prawego policzka. Zmierz metrówką czy kawałkiem sznurka, jaka to odległość i dodaj 5-8 cm. Masz całkowitą długość strzały. Poza tym, jeśli chodzi o strzały, promień powinien być klejony, a nie toczony z jednego pręta, kupionego w jakimś markecie budowlanym :036: I jeszcze jedno: jeśli zaczynasz swoją przygodę z łucznictwem, nie baw się dużymi naciągami, bo jest duże ryzyko, że będziesz popełniał jakiś błąd, który będzie powielany za każdym kolejnym strzałem, a nie będziesz jego świadomy. I jeszcze jedna rada: PODSTAWA TO POSTAWA!!
Pozdrawiam,
:diabel2:


tak można zrobic jest jeszcze inny sposób konkretnie ostatnio szukałem nowej cięciwy do łuku mojego to znalazłem w Decathlonie na działe z łukami i znalazłem tam jakąś pomiarke do własnie długości strzał kto jakie powinien kupowac coś tam jest i musze przyznac że jest to przydatne ale weź łuk ze sobą bo to sięmierzy łuk i po tym mierzenie wiesz jakie strzały kupic...niestety tylko tak moge pomóc :/
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=50112


Temat: Forumowicze o Sobie VIII

Jako dziecko biegałam oczywiście z własnoręcznie zrobionymi strzałami i łukiem, później uprosiłam rodziców, żeby na urodziny kupili mi w Decathlonie prawdziwy, rolkowy i dotąd go gdzieś mam. (: Wystrugane z gałęzi włócznie, mieczyki, zbite gwoździem z dwóch patyków - to i wiele innych to również moje dzieciństwo. Ech, to były czasy...

Właśnie mi się przypomniało, że tata wybudował mi kiedy prawdziwy, drewniany zamek . I oprócz łuku miałem nawet kuszę, gdzie naciągać cięciwe można było przy użyciu kołowrotka. Racja, to dopiero był wypas siekiery co prawda też nie dostałem, ale miałem dostęp do takiej śmiesznej piłki zębatej (nie wiem jak to się fachowo nazywa) , a że do lasu miałem niedaleko to zawsze jakąś większą gałąź się znalazło i się bawiło w kowala robiąc drewniane miecze, topory i lance . Z kolegami długo się bawiliśmy w oblężenia zamku, ale tak jakoś koło 13 lat zorientowaliśmy się że jesteśmy już dość starzy i czas znaleźć sobie lepsze zajęcie (piłkarzyki i zimnea kola).

tai-chi chciałem się zapisać na to w ramach wfu, bo znajomi mi mówili że można sobie na tym nieźle pospać, ale niestety nie wyszło. Wybacz za spłycanie swoich zainteresowań

Postanowień noworocznych nie robiłem, bo stwierdziłem że to nie w moim stylu. Za to obecnie próbuję pozbyć się pewnego nałogu niszczącego płuca (po raz n-ty), jak na razie się trzymam (23 godziny).
Źródło: forum.cdaction.pl/index.php?showtopic=47762


Temat: Zawody w Decathlonie - sobota 13 września
Mamy zgłoszonych ponad 60 dzieci, oprócz naszego klubu reprezentacje Centrum TSD Puławy, PTS Łuków, Amicus Łopiennik Górny. Decathlon funduje upominki za miejsca na podium. Myślę, że będzie fajna zabawa!
Źródło: dan.fora.pl/a/a,355.html


Temat: Fajna optyka i nie droga
OK. Jak pisałem, z HW97K i BLOGiem zająłem w zeszłym roku piąte miejsce na Mistrzostwach Polski. I startowałem z nim na jeszcze dwóch innych imprezach. I właśnie przez te starty zacząłem szukać lepszej lunety. Dlaczego? Bo w BLOGu kilku KZ zwyczajnie nie widziałem, strzelałem na wyczucie. A jak była srebrna KZ i na niej srebrna przesłona a to wszystko w ostrym słońcu lub głębokim cieniu - zapomnij, nie ma szans...

Może Twoja była super. Moja też mi się taka wydawała, jednak nabrałem pewnego dystansu do tej oceny, gy na ten sam cel w tych samych warunkach miałem możliwość popatrzyć przez coś lepszego: DOT-a, Legenda, Kahlesa.

Jak pisałem na początku - diabeł tkwi w szczegółach. W pogodny dzień na Siekierkach nie zauważysz ŻADNEJ różnicy. To po co przepłacać? Bo różnicę widać w krytycznych sytuacjach - półmrok, głęboki cień, ostre światło prawie prosto w okular, mgła, deszcz. A na zawodach często to wszystko się zdarza.

A strzelałeś kiedyś nocne HFT z mgłą w tle? Przejdź tor z BLOG-iem i traf choć połowę figurek, to zmienię zdanie.

A o pieniadzach gentelmani nie dyskutują :), więc nie oceniajmy jakości lunety przez pryzmat jej ceny w sklepie. W przypadku optyki, i mniejsza czy to obiektyw do lustrzanki czy luneta do wiatrówki kompromisy niemal nigdy nie są udane. Jak się chce kupić coś taniego i dobrego, to trzeba kupić jedno dobre, a drugie tanie. Szkoda Ci kasy na lepszą? Rozumiem. Mnie też jest szkoda kasy na strząły do łuku za 50 zł każda, skoro moje umiejętności i potrzeby nie wychodzą poza strzały z Decathlonu za 14 zł sztuka. Też znam klka fajnych sposobów na wydanie kilkuset złotych lub czasem kilku tysięcy. Ale teżnie ośmielę się napisać, że jakaś luneta jest porównywalna z Kahlesem tylko dlatego, że jest od niej kilka lub kilkanaścia razy tańsza. Faktem jest, że częśto za markę trzeba przepłacić i to słono. To prawda. Ale uwierz mi, BLOG jest tanią średnią lunetą w sam raz do rekreacji i lepszą nie będzie. Po prostu...

Moim zdaniem jednym z lepszych stosunków jakości do ceny mają lunety HAWKE. Miałem Varminta II 4-16x44 i miała fajny obraz, dość jasny, z w miarę dobrą rozdzielczością, piękny cienki krzyż dość dokładnie wyskalowany na powiększeniu x10. A to wszystko w sklepie za jakieś 650 zł. W zupełności sprawdza się i na pcpach i na sprężynach, także w trudnych warunkach. Jedyna wada to stosunkowo duży błąd paralaksy, jakieś 10 mm na 40 metrze.
Źródło: sgs.waw.pl/viewtopic.php?t=64


Temat: strzały treningowe
przynajmniej w Sosnowcu są te strzały (zresztą na stronce można sprawdzić), nie wszystkie typy mają tępe groty, te droższe mają wkręcane na gwint. Turin, nic nie poradzę, wejdź na stronę decathlonu i w dziale "strzelanie z łuku" będą.
Źródło: forum.arcus-lucznictwo.pl/viewtopic.php?t=815


Temat: Łuk sportowy-tzw metalowy
sprki ze sie wtracam ale to jest słowo mowione a nie pisane, wypracowan tu nie przyjmujemy i ocen nie wystawiamy wiec doczepki sa wydaje mi sie bez sensu, a tak a propos co sa warte łuki z Decathlona???
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=36931


Temat: Łuk sportowy-tzw metalowy
Ad Kaapsel

Chcesz kupić łuk profesjonalny czy amatorski?
Podaj wymagania a ja podam ci moje typy.
Co do Decathlona to jednak nie jest to najlepsza marka.

Pozdrawiam Old archer
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=36931


Temat: łuki bloczkowe

AD Kobusz

W cieciwie jest tzw Peep sight i jest to nic innego jak oczko przeziernika, za "muszkę" służą: -klasyczny słupek
-jego warjacje,
-soczewka od 0.7dioptri do 2
-Parę słupków (coś jak mildot)

Dlaczego carbony?
Odpowiedź jest prosta: balistyka
rury mają średnice około 8mm, carbony niecałe 5
Carbony mają pióra powodującye obrót strzały wokół własnej osi,
są lżejsze, nie krzywią się.
Jedyna wada to to że jak się w coś trafi innego niż mata to żegnaj strzało i 170zł w d...pe


Oj, zaraz celowniki, podstawki, carbony za 170 zł... PIszesz o wyczynie, tymczasem odnoszę wrażenie, że ludziom póki co bardziej zależy na rekreacji...

Powiem tak - Łuk bloczkowy wystarczająco dobry do zabawy i rekreacji można kupić na Allegro za 600-800 zł. Albo 1000. Albo 2000 zł. Ale początkujący łucznik i tak nie odkryje różnicy, tak jak nie widzi różnicy między HW30 i HW90 początkujący wiatrówkowicz. W ocenie sprzętu oczywiście, nie w cenie. Tu różnica rzuca się niejako sama w oczy...

Można bawić się w celowniki, odważniki, stabilizatory. Jak ktoś chce, i uważa, że mu to do rekreacji potrzebne - welcome. Ja po strzelaniu z takiego i innego łuku, w różnych konfiguracjach uznałem, że nie potrzebuję do szcżęścia żadnych z tych bajerów. Podobnoe jak można mieć wiatrówkę z otwartymi przyrządami celowniczymi, albo z lupą, poziomicą, stopką z wąsem, podstawką pod łożem (nie pamiętam jak to się nazywa...).
Jedyną rzeczą z której nie warto rezygnować, to odciągacz naciągu, czyli ten patyk na środku łuku w jego wewnętrznej części. Bez niego lotki strzał niszczą naciąg, potrafią po iluś tam strzałach przeciąć stalową linkę. Niezła siła, co?

Strzały - widziałem za 170 zł. WIdziałem i za 300. Ale we wspomnianym wcześniej Decathlonie są carbony 330 (minimalny ciężar jaki nadaje się do mojego bloczka) kosztuję 20-40 zł. Z lotkami, nasadkami i grotem, czyli kompletne. Zapewniam, że do rekreacji nadają się wyśmienicie. Fakt, że jak taka strzała trafi w kamień polny to się łamie. A jak w drzewo, to dwóch silnych chłopa ma problemy z wyjęciem, a grot często zostaje w drzewie. I właśnie dlatego, że łucznik początkujący nie zawsze trafi tam gdzie chce, nie warto kupować moim zdaniem strzał za 170 zł.
A aluminiowe się gną. Wyprostujesz raz, drugi, starasz się, a i tak potem widać wyraźnie, jak tańczy w locie. Ja osobiście nie lubię alu, chyba że do strzelania wyłaćznie do tarczy i maty strzeleckiej. Z tym, że ja raczej strzelam w terenie, a za strzałochwyt służy mi wał ziemny, więc carbon lepiej się sprawdza

Spust? Można. W sumie czemu nie. Ale można też ze skórzanym ochraniaczem na palce. Tyle, że mocnym.
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=29636


Temat: łuki bloczkowe

I tu jest pies pogrzebany, ktos kupując łuk bloczkowy dla zabawy chce jak najszybciej zacząć trafiać. Dając mu skórkę to nie dość że zmuszamy go do zmniejszenia nacągu (mało który amator utrzyma np.100 strzałów przy 65lbs ) to dodadkowo wymuszamy szkolenie w klubie, gdyz strzelanie ze skórki jest bardzo trudne technicznie i wymaga kontroli trenera.
Nadomiar złego dobra skórka np Cavalier to wydatek rzędu 80 - 110zł, lepej dołozyć te 50 zł i kupić spust, nadgarstkowy (karabinowy) czy grip (kciukowy) to już kwestia upodobań i tęzyzny fizycznej.


Jeśli czytałeś moje posty, to właśnie pisałem, że miom zdaniem zaczynanie przygody z łukami od silnego bloczka to absurd. Jak nauka strzelania z pistoletu od razu z giwery wielkiej jak armata i amunicji magnum

A z cenami to jak zawsze przesadzasz. Dobra skóra to taka z gumową przegrodą między palcem wskazującym a środkowym, dość mocna i odporna na ścieranie. Kosztuje ok. 25-30 zł.
Może powinieneś rozejrzeć sięza tańszym sklepem?



A uzywająć podstawowego celownika za 100zł wszysko, miałbyś to samo skupienie miedzy 70 a 90m.

Miałbym. Wiem. Strzelałem. Ale bardziej bawi mnie strzelanie niż chodzenie, na spacery to ja wolę z psem chodzić...


Dobry compound (hoyt ProTec na przykład ) o naciągu około 70lbs z optyką 1,5x i strzałami X10 pozwala na celne strzelanie do celu wielkości płyty CD na odległość nawet 150- 170m ze skutecznoscią wzgledna 10/10 (względną czyli bez ewidentnych błedów strzelca)

Wszystko się zgadza. Tylko czy my wciąż rozmawiamy o rekreacyjnym strzelaniu?
Wątek zapoczątkował kolega, który chce sobie kupić bloczek, jeden na dwóch, żeby był dość celny, dość wytrzymały i żeby dawał niezły fun. A my przeszliśmy gładkim ruchem do sprzętu półwyczynowego...


Ja ze swojego klasyka 44lbs trafiam w spodek od filiżanki z 90m 5/10

Z celownikiem jest łatwiej strzelać. Wiem, bo potwierdzają to moje obserwacje i własna praktyka. NIe zamierzam z Tobą w tym względzie polemizować. Jak ktoś chce kupować celownik to absolutnie nie będę mu odradzał, ba nawet zachęcę. Ja strzelam ze swojego bloczka bez tych wszystkich dodatkowych bajerów, bo zwyczajnie tak mi sie bardziej podoba. Wolę wyrabiać powtarzalność ruchów, wyczucie odległości, na oko odkładać poprawkę i mieć frajdę z trafienia na wyczucie, a nie po linii celowanika. Do wyrabiania oka mam wiatrówkę z lunetą


Uwiez mi jeżeli podstawka wytrzymuje tyle czasu to albo jest bardzo twarda przez co zwieksza rozrzut (jakby "nie trzyma zera"). Podtawki typu widełki są praktycznie najleprzym co dało się wymyśleć więc nie warto tego negować i prawde powiedziawszy nie uwierzę że nie ma śladu uszkodzeń (chyba ze jest to taka czarna podstawka wtedy... weź ją wyżuć, straszny chłam ale wytrzymały, absolutny brak powtażalności)

A Ty jak zwykle wiesz lepiej. Tylko, że ja trafiam. Cholera, ciekawe dlaczego...


Moim zdaniem jest to ewidentne niszczenie strzał. Do tego celu polecam celownik 3D.

Strzały (promienie) wytrzymują spokojnie trzy sezony, chyba, że trafisz w jakiś kamień w skarpie. Groty można zmienić lub naostrzyć po kilkudziesięciu strzałach. Lotki jak już wspomniałem, wymieniam zdecydowanie za często, bo nie lubię jak są brudne i porysowane. Ale ich wygląd nie wynika ze strzelania w cel leżący na skarpie, nie obcują z ziemią. Dodam jeszcze raz, że strzelam strzałami z Decathlonu, które właśnie wytrzymują takie warunki użytkowania. Co dopiero, jakbym używał polecanych przez Ciebie GG II, które wytrzymują trafienie w ścianę?


Dobra, powyzłośliwiałem się trochę i starczy.
Myślę, że ja traktuję łucznictwo jako przyjemność z pójścia na łąkę, posiłowania się z cięciwą, i trafienie kilku płyt, butelek po litrowej coli, czy innych celów "retroakrywnych". Ty masz do tego podejście profesjonalno-gadżeciarskie i odczuwasz potrzebę posiadania tych wszystkich elementów, z których ja świadomie zrezygnowałem. A każdy czytelnik tego wątku, jeśli będzie chciał sobie postrzelać z łuku, sam dokona wyboru własnej drogi...

Chciałem tylko podkreślić, że wcale nie trzeba mieć sprzętu za 1500 zł + strzały za 700, plus spust za 100 i kołczan za 200, nie wspominając już o butach, naramiennikach, okularach i czapeczce. Żeby czerpać przyjemność (wielką - naprawdę polecam) ze strzelania można wydać sporo mniej kasy.

Ale i tak uważam, że nie warto zaczynać od bloczka i na początek lepiej mieć łuk klasyczny lub sportowy. Do wyrabiania właściwej postawy i odruchów
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=29636